Na kortach USTA Billie Jean King National Tennis Center w Nowym Jorku doszło do niespodzianki: Iga Świątek uległa Qinwen Zheng 5:7, 3:6 i odpadła w czwartej rundzie US Open 2026. Po meczu głos zabrał Piotr Woźniacki, który nazwał przebieg spotkania niewytłumaczalnym i wskazał, co jego zdaniem powinna zrobić zawodniczka.
Jak przebiegał mecz?
Świątek zaczęła zdecydowanie i w pierwszym secie prowadziła 5:0, ale ostatecznie przegrała tę partię 5:7. W drugim secie Chinka utrzymała przewagę i wygrała 6:3, co dało jej zwycięstwo 2-0 w setach. Statystyki meczu pokazują, że Zheng zdobyła 75 punktów wobec 63 punktów Świątek. Przy serwisie Chinka zapisała trzy asy, Polka jeden. Podczas spotkania Świątek poprosiła o interwencję fizjoterapeuty z powodu problemów z lewym udem.
Co doradza Piotr Woźniacki?
Woźniacki ocenił mecz jako zdumiewający i uważa, że Świątek powinna natychmiast obejrzeć nagranie spotkania, aby zrozumieć, dlaczego przestała prowadzić grę. Skrytykował sytuację, w której głowa zawodniczki mogła być zajęta obawami po wcześniejszych powrotach Zheng — reporterzy przypominali, że Chinka wcześniej odwróciła przebieg meczu przeciwko Madison Keys. Woźniacki wskazał także, że trener Francisco Roig sugerował Świątek podkręcanie topspinu, a ona w kluczowych momentach grała płasko i niecelnie. Daria Abramowicz podczas meczu nie wchodziła w dyskusje, co Woźniacki zauważył jako element kontekstu zespołu.
Konsekwencje i następne kroki
Zheng awansowała do ćwierćfinału US Open i w kolejnym meczu zmierzy się z jedną z finalistek pary Jeleny Rybakiny lub Naomi Osaki. Woźniacki ocenił, że mimo tej porażki Świątek ma przed sobą jeszcze szanse na duże zwycięstwa i powinno się szukać jednej, konkretnej przyczyny tego niepowodzenia. Jako konkretne działania wymienił szybką analizę meczu przez zawodniczkę oraz wyciągnięcie wniosków z elementów gry, które przestały funkcjonować podczas spotkania.
Ostatnim ustalonym faktem pozostaje awans Qinwen Zheng do ćwierćfinału US Open w Nowym Jorku po zwycięstwie 7:5, 6:3 nad Igą Świątek.