W Nowym Jorku, podczas pierwszej rundy US Open 2026, Maja Chwalińska uległa reprezentantce gospodarzy Taylor Townsend wynikiem 2:6, 3:6. Mecz zakończył się w dwóch setach i trwał niespełna godzinę. Zwyciężczyni objęła inicjatywę już po początkowych gemach i kontrolowała przebieg spotkania. To drugi wielkoszlemowy start Chwalińskiej zakończony szybkim odpadnięciem po ubiegłorocznym przejściu fazy głównej i udanym występie w Roland Garros 2026.
Jak przebiegało spotkanie?
Townsend szybko narzuciła własne tempo, wykorzystując serwis i częste wejścia do siatki. Przy stanie 1:1 Amerykanka przełamała podanie Chwalińskiej i utrzymała przewagę do końca pierwszego seta, który zakończyła asem serwisowym. W drugiej partii Polka broniła nawet pięciu break pointów w jednym gemie, lecz nie zdołała odwrócić losów meczu. Taylor zdobyła pierwszą piłkę meczową przy 5:3 i zakończyła spotkanie pewnym uderzeniem.
Co powiedziała Chwalińska?
Przed kamerami Eurosportu Chwalińska oceniła, że jej rywalka zasłużyła na zwycięstwo. „Była dużo lepsza i zdecydowanie zasłużyła na to zwycięstwo. Zrobiłam zbyt wiele błędów, grałam zbyt pasywnie i Taylor doskonale to wykorzystała” — stwierdziła. Dodała, że nie uważa, by problemem była wyłącznie nawierzchnia oraz że walczy o powrót do formy po kontuzji odniesionej na Wimbledonie. Wyraziła nadzieję, że forma poprawi się z kolejnymi startami.
Co dalej dla Chwalińskiej?
Po singlowym występie Chwalińska pozostanie w Nowym Jorku, ponieważ zagra w turnieju deblowym razem z Magdą Linette. Obie zawodniczki zapowiadają, że mimo drugorzędnego traktowania debla postarają się utrzymać się w rywalizacji jak najdłużej. Przed US Open Chwalińska miała kilka słabszych wyników — odpadła w pierwszych rundach w Toronto i Monterrey, a w Cincinnati przeszła jedną rundę. Za udział w pierwszej rundzie US Open otrzymała 140 tys. dolarów brutto.