W regionie Warszawy pojawiło się dziewięć nowych instalacji odcinkowego pomiaru prędkości, rozmieszczonych na głównych trasach wylotowych i obwodnicach. Kontrole dotyczą autostrady A2 oraz ekspresówek S2, S7, S8 i S17. Systemy działają w ramach rozbudowy finansowanej z Krajowego Planu Odbudowy, a za obsługę i przetwarzanie danych odpowiada CANARD.
Gdzie znajdują się nowe odcinki?
Lista nowych lokalizacji obejmuje: A2 Mińsk Mazowiecki–Janów (około 17,4 km), S8 Ostrów Mazowiecka (~2,6 km), S7 Tarczyn Południe–Mszczonowska (~7,4 km), S17 Garwolin Zachód–Garwolin Południe (ponad 6 km), S2 Warszawa Wilanów–Lubelska (~10,3 km), S7 Radom Północ–Wolanów (~15,9 km), S8 Zielonka–Wołomin (~8,1 km), S8 Nadarzyn (~3,2 km) oraz S8 Opacz–Puchały (~2,3 km). Kilka z tych odcinków obejmuje kluczowe wloty do Warszawy lub ważne obwodnice.
Jak działają pomiary i jakie są konsekwencje?
Odcinkowy pomiar prędkości mierzy czas wjazdu i wyjazdu z kontrolowanego fragmentu, po czym oblicza średnią prędkość pojazdu na całym odcinku. Systemy nie wykonują natychmiastowego „błysku” znanego z klasycznych fotoradarów; sprawy są później procedowane przez CANARD. Za przekroczenia obowiązują standardowe stawki mandatowe: do 10 km/h — 50 zł i 1 punkt karny; 31–40 km/h — 800 zł i 9 punktów; 41–50 km/h — 1000 zł i 11 punktów; 51–60 km/h — 1500 zł i 13 punktów; 61–70 km/h — 2000 zł i 14 punktów; ponad 70 km/h — 2500 zł i 15 punktów. Mechanizm recydywy może podwoić karę do maksymalnie 5000 zł, jeśli w ciągu 2 lat kierowca ponownie popełni określone wykroczenie.
Co zmienia się dla kierowców wyjeżdżających z Warszawy?
Nowe odcinki tworzą pierścień kontroli wokół stolicy na głównych ciągach prowadzących do i z aglomeracji. Na niektórych fragmentach obowiązują odrębne limity niż typowe dla kategorii drogi — przykładem jest fragment S2 Wilanów–Lubelska, gdzie dla samochodów osobowych limit wynosi 100 km/h, a nie standardowe 120 km/h dla ekspresówek. Długie odcinki, takie jak A2 Mińsk Mazowiecki–Janów czy S7 Radom Północ–Wolanów, oznaczają wielominutowy pomiar średniej prędkości, więc krótkie zwolnienie przed kamerą nie gwarantuje uniknięcia rejestracji.
Czy oznakowanie może się zmienić?
Ministerstwo Infrastruktury analizuje warianty oznakowania odcinkowych pomiarów. Jedna z rozważanych propozycji przewiduje dodanie do znaku D-51a symbolu informującego o obowiązującym ograniczeniu prędkości. Sprawą zajmie się Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na posiedzeniu zaplanowanym na 11 września 2026 r. Na razie nie zapadła decyzja o zmianie wzoru znaku.
Skala programu i statystyki
Rozbudowa systemu w skali kraju obejmuje 43 nowych odcinkowych pomiarów prędkości, 70 fotoradarów stacjonarnych, 10 systemów kontroli przejazdu na czerwonym świetle i 5 instalacji przy przejazdach kolejowych. CANARD informował w maju 2026 r., że działa już 97 systemów OPP kontrolujących blisko 500 km dróg krajowych. W 2025 r. odcinkowe pomiary odnotowały 470,4 tys. naruszeń i doprowadziły do wystawienia 227,6 tys. mandatów; w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. zarejestrowano ponad 270 tys. kolejnych przypadków.
Znaki D-51a i D-51b wskazują początek oraz koniec kontrolowanego odcinka. Najważniejsze dane, które system przypisuje do zarejestrowanego pojazdu, to miejsce i czas pomiaru, długość odcinka, obowiązujący limit prędkości oraz pas ruchu. Kamery pracują także nocą, a informacje przesyłane są elektronicznie do centralnego systemu.