7 września 2026 rano na Południowej Obwodnicy Warszawy (S2) w rejonie Wawra na jezdnię w kierunku Ursynowa wtargnęło stado dzikich zwierząt. Pierwsze pojazdy gwałtownie zahamowały, w wyniku czego doszło do kolizji łańcuchowej. Według Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie w zdarzeniu brało udział pięć samochodów; w relacji nie zgłoszono obrażeń, jednak uszkodzone auta zatarasowały skrajny lewy pas ruchu.
Jak doszło do kolizji?
Kierowca jadący na przedzie zauważył stado dzików na pasie ruchu i zastosował ostre hamowanie, co wywołało reakcję łańcuchową w kolejnych pojazdach. Zwierzęta weszły na trasę w kierunku Ursynowa, co zmusiło inne samochody do nagłego zmniejszenia prędkości. Policja wszczęła postępowanie w celu ustalenia dokładnych okoliczności zdarzenia.
Podstawę prawną określającą obowiązki kierowcy w przypadku kolizji ze zwierzęciem stanowią przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym oraz przepisy ustawy o ochronie zwierząt.
Jakie były utrudnienia i kto interweniował?
Zdarzenie spowodowało powstanie około 6-kilometrowego korka, który zaczynał się już od węzła Lubelska. Zator wpływał na dojazdy z prawobrzeżnej części aglomeracji do rejonów biznesowych na Mokotowie i Woli oraz do centrum. Niektórzy kierowcy zjeżdżali na ulicę Patriotów, co spowolniło ruch na ulicach dojazdowych.
Na miejsce skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej, patrole policji oraz służby drogowe Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zadaniem służb było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, usunięcie uszkodzonych samochodów oraz sprawdzenie stanu ogrodzeń wzdłuż ekspresówki.
Jak zgłaszać i jakie są alternatywy?
Zgłoszenie obecności dzikich zwierząt przy trasach szybkiego ruchu należy kierować pod numer 112. Jako trasy alternatywne dla dojazdu do Mokotowa i Woli wskazywano Wał Miedzeszyński oraz Most Siekierkowski. Służby informowały o możliwych utrudnieniach i miejscowych spowolnieniach ruchu na drogach dojazdowych.
Zator rozpoczął się od węzła Lubelska i utrzymywał znaczny wpływ na poranne dojazdy przez kilkadziesiąt minut. Służby prowadziły działania mające przywrócić płynność ruchu i sprawdzić zabezpieczenia przy trasie.