W meczu czwartej rundy eliminacji Ligi Europy gospodarze zdobyli znaczną przewagę już w pierwszej połowie i po 45 minutach prowadzili 5:0. Spotkanie odbyło się 20 sierpnia 2026 na INEA Stadionie w Poznaniu. Widzów zarejestrowano 22 241. Po ostatnim gwizdku trener Thun przez kilka sekund milczał, a następnie przyznał, że decyzje taktyczne po trzecim golu były jego błędem.
Jak wyglądał mecz?
Lech szybko przejął inicjatywę i otworzył wynik w 10. minucie po trafieniu Patrika Walemarka. Kolejne bramki padły w 20. (Allahyar Sayyadmanesh), 25. (ponownie Walemark), 31. (Mateusz Skrzypczak) i 45. (Radosław Murawski). Po przerwie Daniel Hakans dołożył szóstego gola w 48. minucie, a wynik ustalił Robert Gumny w 79. minucie. Patrik Walemark opuścił boisko w 37. minucie z powodu kontuzji. Goście mieli jedną bramkę anulowaną przez VAR w 68. minucie z powodu spalonego. Statystyki pokazały przewagę Lecha w posiadaniu piłki (56% do 44%), więcej strzałów celnych i rzutów rożnych.
Co powiedzieli trenerzy?
Trener FC Thun, Gian-Luca Privitelli, przyznał, że drużyna wyglądała dobrze przez pierwsze dziesięć minut, lecz potem rozluźniła szyki i straciła wiarę w siebie. Powiedział, że po trzeciej bramce to była jego wina, bo nie wycofał zawodników i nie zmienił ustawienia, tylko nadal grali wysoko. Privitelli podziękował też dziennikarzom za niezadawanie pytań i opuścił salę. Trener Lecha, Niels Frederiksen, chwalił intensywność gry swoich zawodników, wykorzystanie pozostawionej przez rywali przestrzeni i umiejętność łamania linii obrony poprzez wbieganie za plecy obrońców.
Co dalej?
Rewanżowe spotkanie zostanie rozegrane 27 sierpnia 2026 w Szwajcarii o godzinie 20:00. Po tak wysokiej wygranej Lech jest w bardzo dobrej sytuacji przed drugim meczem i zbliżył się do awansu do fazy ligowej Ligi Europy. FC Thun mimo tej porażki zapewnił sobie udział w fazie grupowej Ligi Konferencji w nadchodzącym sezonie.
W protokole meczowym znaleźli się m.in. bramki: 10' Patrik Walemark, 20' Allahyar Sayyadmanesh, 25' Patrik Walemark, 31' Mateusz Skrzypczak, 45' Radosław Murawski, 48' Daniel Hakans, 79' Robert Gumny. Sędziował Sebastian Gishamer.