Pod koniec sierpnia kobieta z powiatu otwockiego odebrała telefon od osoby podającej się za pracownika banku. Rozmówca wzbudził poczucie zagrożenia i nakłonił ją do przekazania gotówki dwóm nieznanym osobom. W efekcie pokrzywdzona przekazała łączną kwotę 80 000 zł. Sprawę przejęli funkcjonariusze zajmujący się przestępczością ekonomiczną.
Jak działało oszustwo?
Oszuści kontaktowali się telefonicznie i podawali informacje mające sugerować autentyczność rozmowy. Sposób prowadzenia konwersacji miał wywołać presję czasu i strach, co utrudniało ofierze spokojne przemyślenie sytuacji. W rezultacie kobieta uwierzyła, że wykonuje czynność chroniącą jej środki i przekazała pieniądze dwóm osobom pod drzwiami.
Jak doszło do zatrzymania podejrzanych?
Po zgłoszeniu sprawy funkcjonariusze ustalili możliwe miejsce pobytu osób podejrzanych i pojechali pod wskazany adres w Żyrardowie. Tam zatrzymali dwoje podejrzanych — 19-letniego mężczyznę i 20-letnią kobietę, obywateli Ukrainy. Podczas przeszukania zabezpieczono laptop oraz kartę bankomatową wystawioną na dane innej osoby. Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie, a sąd zastosował środek zapobiegawczy na okres 3 miesięcy.
Jak reagować w podobnej sytuacji?
Policja przypomina, że instytucje finansowe oraz służby nie żądają przekazywania gotówki ani ujawniania danych do logowania przez telefon. W przypadku otrzymania rozmowy z żądaniem przelania środków lub przekazania pieniędzy należy przerwać połączenie i nie wykonywać poleceń rozmówcy. Oszuści często tworzą presję czasową i wywołują silne emocje, by uniemożliwić konsultację z rodziną lub sprawdzenie informacji. Rozmowy o takich zagrożeniach z bliskimi, szczególnie ze starszymi członkami rodziny, pomagają ograniczać ryzyko utraty oszczędności.
W sprawie zostały przedstawione czynności dowodowe i zastosowano tymczasowe aresztowanie wobec zatrzymanych. Zabezpieczone przedmioty mogą posłużyć do dalszych ustaleń procesowych.