W jednym z lokali przy ul. Doryckiej w Warszawie kobieta przerwała milczenie po miesiącach przemocy domowej i zgłosiła zachowanie męża bielańskim policjantom. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zatrzymali 26-letniego mężczyznę. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz.
Co wydarzało się w domu?
Z relacji wynika, że przez niemal rok między małżonkami dochodziło do agresji. Mężczyzna miał wywoływać awantury, stosować fizyczne działania wobec żony — dusić ją, szarpać i kopać — oraz używać słów wulgarnych i obraźliwych. Ofiara doświadczała przemocy zarówno fizycznej, jak i słownej.
Jak postąpili funkcjonariusze i prokuratura?
Bielańscy policjanci pojechali pod wskazany adres i zatrzymali podejrzanego. Funkcjonariusze zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie mu zarzutu znęcania się nad osobą najbliższą. Prokurator zastosował wobec podejrzanego policyjny dozór.
Jakie konsekwencje prawne grożą sprawcy?
Za przestępstwo znęcania się nad osobą najbliższą kodeks przewiduje karę pozbawienia wolności. W opisanej sprawie podejrzanemu postawiono zarzut, za który grozi kara do pięciu lat więzienia. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz.
Jak reagować na sygnały przemocy domowej?
Reagowanie na przejawy przemocy i zgłaszanie ich odpowiednim służbom ma znaczenie dla bezpieczeństwa pokrzywdzonych. Powiadomienie policji umożliwia podjęcie działań – w tym zatrzymanie sprawcy i zebranie dowodów. Specjalistyczne instytucje oraz organy ścigania zajmują się prowadzeniem dalszych czynności w takich sprawach.
26-latek pozostaje pod nadzorem policji w oczekiwaniu na dalsze decyzje procesowe.