6 sierpnia 2000 r. w Radzyminie zaginęły dwie uczennice szkoły średniej, Anna K. i Marta Sz.. Po festynie młode kobiety nie powróciły do ustalonego miejsca spotkania z rodzicami i przestały być widziane żywe. Po ponad dwóch dekadach śledztwo prowadzone przez Wydział do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw doprowadziło do skierowania aktu oskarżenia do sądu.
Jak przebiegało śledztwo?
Po zniknięciu ofiar przeprowadzono szerokie poszukiwania, a postępowanie dotyczące pozbawienia wolności i ewentualnego zabójstwa zostało przed laty umorzone. Kilka lat temu sprawa wróciła do badania i zgromadzono nowy materiał dowodowy. Na podstawie tych ustaleń przedstawiono zarzuty trzem osobom i tymczasowo aresztowano je na trzy miesiące. Część zgromadzonych dowodów posłużyła do dalszych czynności, które doprowadziły do obecnego aktu oskarżenia.
Kogo postawiono przed sądem?
Do sądu trafił akt oskarżenia obejmujący dwóch mężczyzn: Tomasza T. oraz Krzysztofa R.. Oskarżeni mają odpowiadać za zabójstwo Anny K. i Marty Sz., połączone ze zgwałceniem zbiorowym. W przypadku Tomasza T. zarzut stawia go w warunkach recydywy, ponieważ wcześniej odpowiadał za napad ze zbiorowym zgwałceniem. Dodatkowo Krzysztof R. ma odpowiadać za posiadanie znacznej ilości kokainy. Grozi im maksymalna kara przewidziana przez prawo, łącznie z dożywociem.
Co stało się z trzecim podejrzanym?
Wobec trzeciej osoby prowadzonej wcześniej w sprawie zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do wniesienia aktu oskarżenia. W związku z tym przeciwko tej osobie nie skierowano zarzutów kończących postępowanie karne.
Co dalej w sprawie?
Akt oskarżenia został przekazany do rozpoznania przez sąd. Proces ma ustalić odpowiedzialność karną oskarżonych oraz wymiar kary. Dla rodzin ofiar skierowanie aktu oznacza formalne dążenie do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności po wielu latach od zdarzenia.
17 sierpnia 2026 to data skierowania aktu oskarżenia do sądu. Sprawa nadal będzie toczyć się w trybie procesowym.