W piątkowym spotkaniu fazy grupowej mistrzostw Europy 2026 w Stambule Polska wygrała z Turcją 3:2. Mecz zakończył serię zwycięstw Polek w grupie A, dając im komplet sześciu wygranych. W tie-breaku Biało-Czerwone prowadziły nawet 9:2, co przyczyniło się do ostatecznego triumfu.
Co się wydarzyło po meczu?
Marek Magiera w programie Polsat SiatCast relacjonował, że po końcowej syrenie tureckie zawodniczki nie zatrzymały się przy przygotowanym stanowisku do wywiadów. Główny nadawca zabiegał o rozmowy z siatkarkami, lecz nikt z Turcji nie skorzystał z tej możliwości. Do kamer wyszedł jedynie trener Daniele Santarelli, który odpowiadał na pytania i wyglądał na zakłopotanego reakcjami obserwatorów.
Jaki jest kontekst tej rywalizacji?
Turcja w poprzednich edycjach ME była przeszkodą dla polskiej reprezentacji. W 2019 roku Turczynki wyeliminowały Polskę w półfinale, a w 2021 i 2023 roku pokonały ją w ćwierćfinale. W 2017 roku Turcja odrzuciła Polki w barażach o ćwierćfinał. Z tego powodu sobotnia porażka miała dla drużyny tureckiej szczególne znaczenie.
Co dalej dla Polski?
Polska awansowała do fazy pucharowej jako zwyciężczyni grupy A. Trener Stefano Lavarini mówił o chęci przejścia kolejnego etapu i walce o miejsce na podium. Najbliższe zadanie to ćwierćfinał z Holandią zaplanowany na 3 września o godzinie 15:00. Mistrzostwa Europy są jednocześnie kwalifikacją olimpijską — tylko zwycięzca turnieju zapewni sobie bezpośredni awans na igrzyska w Los Angeles.
Wynik spotkania w skrócie: Polska — Turcja 3:2. Tie-break: prowadzenie Polek 9:2 w kluczowym fragmencie decydującej partii.