Policjanci z Woli wyjaśnili dwie kradzieże z włamaniem do samochodów, do których doszło na niestrzeżonych parkingach. Sprawcy mieli obserwować zaparkowane auta, a następnie zabierać znajdujące się w nich przedmioty. Funkcjonariusze doprowadzili do zatrzymania trzech podejrzanych na terenie Katowic, przy współpracy kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Jak działali sprawcy?
Policjanci ustalili, że mężczyźni używali urządzeń pozwalających na przechwytywanie i wzmacnianie sygnału z kluczyków samochodowych. Dzięki temu mogli otwierać pojazdy bez posiadania oryginalnego klucza i wyjmować wartościowe przedmioty. Funkcjonariusze śledczy przeprowadzili oględziny miejsc zdarzeń i analizowali zebrany materiał operacyjny.
Gdzie doszło do zatrzymań i jakie są zarzuty?
Zatrzymania nastąpiły w Katowicach. Podejrzanymi są trzej obywatele Gruzji w wieku 51, 42 i 20 lat. Postawiono im zarzuty kradzieży z włamaniem, działając wspólnie i w porozumieniu. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanych areszt tymczasowy na 3 miesiące. Za przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Co dokładnie skradziono?
W dwóch zgłoszonych sprawach łupem padł aparat fotograficzny oraz gotówka. Łączna wartość skradzionych rzeczy wyniosła 40 tysięcy zł. Do zdarzeń doszło na parkingach bez stałego nadzoru, gdzie sprawcy wybierali pojazdy i obserwowali właścicieli przed dokonaniem kradzieży.
Jak zmniejszyć ryzyko kradzieży sygnału kluczyków?
Policjanci przypomnieli o przechowywaniu kluczyków w etui lub pojemnikach, które blokują sygnał radiowy. Taka praktyka ogranicza możliwość przechwycenia sygnału przez urządzenia używane przy metodzie "na walizkę". Właściciele samochodów bezkluczykowych powinni rozważyć stosowanie takich zabezpieczeń.