Nocne wykrycie dotyczyło dwóch obiektów, które przekroczyły polską przestrzeń powietrzną. Jeden został zlokalizowany około 3:40, a jego prawdopodobne miejsce upadku odnaleziono w pobliżu Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim. Na miejscu pojawiły się służby i eksperci, którzy stwierdzili krater oraz rozrzucone fragmenty. Wstępne ustalenia wskazują na możliwość, że chodzi o rosyjski pocisk manewrujący.
Co wykryły radary i kiedy?
Pierwszy obiekt zarejestrowano około godziny 3:40. Po sześciu minutach zniknął ze wskazań radarów i według wstępnych analiz jego trajektoria zakończyła się na terenie niezabudowanym. Drugi obiekt pojawił się przez krótki czas w pobliżu granicy i nie spowodował dalszych zdarzeń. Czy mamy pewność co do charakteru tych obiektów?
Jakie są wstępne ustalenia służb?
Wstępna analiza elementów i wielkości krateru sugeruje, że mógł to być pocisk manewrujący typu Ch-101. Ostateczne potwierdzenie będzie możliwe dopiero po szczegółowych badaniach i ekspertyzach. Do postępowania zaproszono ekspertów z Stanów Zjednoczonych, a także przyjęto ofertę pomocy ze strony Ukrainy. Prace na miejscu obejmują zabezpieczenie wszystkich fragmentów i ich transport do badań laboratoryjnych.
Co zrobiły siły zbrojne i jakie działania podjęto?
Dowództwo Operacyjne przewidywało możliwość szerokiego ataku rakietowego i dronowego na Ukrainę oraz podniosło gotowość systemów obrony powietrznej. Polskie F-16 operowały w rejonie granicy już około godziny 2 w nocy. Uruchomiono także samoloty rozpoznawcze, naziemne systemy obrony powietrznej oraz sojusznicze maszyny do tankowania w powietrzu – wszystko w celu monitorowania sytuacji i ewentualnej interwencji.
Jakie skutki odnotowano dla mieszkańców i jak postępować?
W wyniku upadku obiektu nie odnotowano ofiar ani strat materialnych, ponieważ miejsce uderzenia znajdowało się na terenie niezabudowanym. Na miejscu pracują policja, straż pożarna i eksperci wojskowi. Mieszkańcy proszeni są o śledzenie komunikatów władz i unikanie rejonu działań służb, tak aby nie utrudniać pracy ekip zabezpieczających.
W Lublinie odbyło się posiedzenie zespołu koordynacyjnego z udziałem premiera, ministra obrony narodowej, dowódców wojskowych oraz przedstawicieli policji i administracji wojewódzkiej. Do czasu zakończenia badań władze nie wydają ostatecznego rozstrzygnięcia co do pochodzenia obiektu. Na miejscu znaleziono krater i rozrzucone fragmenty.