Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem, około 21:30, gdy piłkarz wraz z najbliższymi wrócił do domu w Portugalii. Napastnicy zostali zaskoczeni przez domowników; jeden z nich groził nożem. Żona i córka ukryły się w łazience, a sam Bednarek próbował przeciwstawić się napastnikom. Rodzina nie doznała obrażeń, lecz przestępcy uciekli z łupem.
Jak przebiegało włamanie?
Według relacji, domownicy wrócili z wieczornego wyjścia i zastali w domu obcych osób. Po krótkiej konfrontacji doszło do przepychanek — piłkarz podjął próbę obrony, a napastnik użył noża, co zmusiło domowników do ukrycia się. Wśród skradzionych przedmiotów znalazły się m.in. dwa luksusowe zegarki, dwie obrączki oraz bransoleta.
Co ustaliła policja?
Służby ustaliły związek zdarzenia z działalnością zorganizowanej grupy i zidentyfikowały podejrzanych. Funkcjonariusze wskazali, że w napadzie brała udział pięcioosobowa grupa — czterech mężczyzn i jedna kobieta — oraz że napastnicy posługiwali się językiem hiszpańskim. Nagrania z monitoringu posłużyły do identyfikacji, ale podejrzani nie zostali jeszcze zatrzymani i trwa ich poszukiwanie.
Jak zareagował klub i co dalej?
Klub FC Porto zapewnił piłkarzowi i jego rodzinie pomoc, w tym zabezpieczenie domu oraz wsparcie psychologiczne. Trener Francesco Farioli poinformował, że Bednarek wrócił do treningów i otrzymał pełne wsparcie zespołu. Sprawa jest w gestii lokalnej policji, która prowadzi dalsze czynności śledcze.
Napastnicy nadal są poszukiwani.