W sobotę 29 sierpnia 2026 rozległy front atmosferyczny wkroczył do Polski od zachodu i północnego zachodu. IMGW prognozował strefę opadów przesuwającą się przez zachodnie, centralne i północne województwa, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozsyłało alerty w regionach zagrożonych. Zjawiskom towarzyszyły lokalne burze, grad oraz bardzo silne porywy wiatru.
Które regiony objął front?
Najbardziej narażone były obszary od Wielkopolski i Kujaw przez centrum kraju aż po Pomorze i Warmia i Mazury. Ostrzeżenia dotyczyły także części województw: mazowieckiego, łódzkiego, śląskiego, małopolskiego, opolskiego oraz lubelskiego i podlaskiego. W niektórych miejscach służby zgłaszały, że warunki będą się utrzymywać dłużej na północnym wschodzie.
Jakie były prognozowane sumy opadów i siła wiatru?
Modele i komunikaty IMGW wskazywały na zróżnicowane sumy opadów. Na większości obszaru lokalne sumy miały mieścić się w granicach 10–15 mm, ale dla wybranych gmin i miast przewidywano większe wartości — 20–40 mm, a w niektórych fragmentach Kujaw i centralnej Polski modele wskazywały nawet około 39–50 mm w ciągu doby. Największe zagrożenie stwarzał wiatr — synoptycy prognozowali porywy osiągające 70–80 km/h, a w wybranych alertach podawano wartość do 75 km/h. Na Bałtyku IMGW ostrzegał przed sztormem — porywy wiatru oceniano do 9 stopni w skali Beauforta, z możliwością wzrostu poziomu wody przy wybrzeżu.
Jakie skutki i działania podjęły służby?
Służby ratownicze i administracja rządowa monitorowały sytuację hydrologiczną i ewakuacje nie były powszechne, ale regiony objęte ostrzeżeniami zostały ustawione w gotowość. IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia w zależności od regionu, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przesyłało komunikaty o zbliżającym się załamaniu pogody. W województwie warmińsko-mazurskim ostrzeżenie przed burzami obejmowało całe województwo i obowiązywało od godziny 15:00 do 21:00 29 sierpnia; IMGW oszacował prawdopodobieństwo wystąpienia prognozowanych zjawisk na około 80%.
Jakie zagrożenia wynikają z przejścia frontu?
Synoptycy i serwisy informowały, że najsilniejsze konsekwencje to: łamanie gałęzi i uszkodzenia drzew, przewrócenie niezabezpieczonych przedmiotów oraz lokalne przerwy w dostawie energii. Kierowcom groziły utrudnienia, zwłaszcza przy wjeździe na otwarte odcinki dróg. Na wybrzeżu możliwe było miejscowe przekroczenie stanów ostrzegawczych wód morskich.
Alerty i ich zasięg zmieniały się wraz z przesuwaniem strefy opadów, a służby apelowały o śledzenie kolejnych komunikatów IMGW i RCB. Ostrzeżenia dla poszczególnych powiatów i miast obowiązywały w różnych godzinach tego samego dnia.