W niedzielę 18 października wieczorem na Bemowie, przy ulicy Fort Wola 22, zapaliła się instalacja artystyczna ustawiona w pobliżu miejsca organizowanego festiwalu halloweenowego. Zgłoszenie do straży pożarnej wpłynęło kilkanaście minut po godzinie 19:00. Na miejsce wysłano pięć zastępów jednostek ratowniczo-gaśniczych. Wokół miejsca zdarzenia widoczny był ciemny dym.
Jak przebiegała akcja gaśnicza?
Po przybyciu na miejsce strażacy od razu przystąpili do gaszenia płonącej instalacji. Działania skupiły się na opanowaniu ognia i zabezpieczeniu terenu wokół instalacji. Według kapitana Łukasza Zagdańskiego z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie ratownicy ugasili pożar i przywrócili porządek na miejscu zdarzenia. Nie zgłoszono konieczności ewakuacji uczestników pobliskiego wydarzenia.
Co wiadomo o przyczynach i skutkach?
Strażacy nie przedstawili ustaleń dotyczących przyczyny powstania ognia. Nie ma podstaw, by przesądzać, czy doszło do przypadkowego zaprószenia ognia, awarii technicznej czy podpalenia. Instalacja znajdowała się około 100 metrów od obszaru, na którym odbywał się festiwal halloweenowy. Mieszkańcy i uczestnicy wydarzenia zauważyli unoszący się nad miejscem czarny dym, jednak nikt nie odniósł obrażeń.
Czy uczestnicy festiwalu byli zagrożeni?
Pożar wybuchł poza terenem imprezy i nie doprowadził do ewakuacji uczestników. Służby potwierdziły brak poszkodowanych. Organizacja wydarzenia nie została odnotowana jako przerwana z powodu tego zdarzenia. Strażacy zakończyli działania na miejscu po ugaszeniu ognia.
nikt nie został ranny