Pożar Krzyża Papieskiego przy ulicy Rzymowskiego 35, który wybuchł w Wielki Piątek 3 kwietnia, został wyjaśniony przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów. Śledztwo umorzono 27 lipca 2026 roku, ponieważ ustalono, że przyczyną zapłonu był termiczny wpływ znicza ustawionego zbyt blisko materiałów łatwopalnych. Biegli wykluczyli wersję o podpaleniu, wskazując na przypadkowość zdarzenia.
Okoliczności pożaru
Pożar miał miejsce w godzinach popołudniowych, a pierwsze zgłoszenia do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęły o 15:23. Strażacy dotarli na miejsce o 15:31, a akcja gaśnicza zakończyła się o 19:21. Oględziny przeprowadzone przez biegłego wykazały, że w pogorzelisku nie znaleziono substancji łatwopalnych ani śladów celowego podpalenia. Obecność zniczy oraz kwiatów w okolicy krzyża była znacznie większa niż zwykle, co związane było z rocznicą śmierci Jana Pawła II.
Wnioski biegłych
Biegły zwrócił uwagę na konstrukcję krzyża, która uniemożliwiała niezauważone wylanie substancji palnej do jego wnętrza. Pożar rozprzestrzenił się od podstawy do góry, co jest typowe dla wąskich konstrukcji obłożonych materiałem palnym. Prokuratura potwierdziła, że nie ma dowodów na udział osób trzecich w tym zdarzeniu, co kończy spekulacje o podpaleniu.
Proboszcz parafii, ks. kan. Andrzej Krzesiński, zapowiedział odbudowę krzyża, który stoi w tym miejscu od 1999 roku, a jego historia sięga pierwszej mszy świętej odprawionej przez Jana Pawła II w Polsce.