We wtorek 3 listopada 2026 w Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęcone sytuacji wewnętrznej i strategicznym kwestiom związanym z obecnością sił sojuszniczych. W spotkaniu uczestniczyli m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz przedstawiciele jego otoczenia — szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki i minister Marcin Przydacz. Po posiedzeniu członkowie otoczenia prezydenta rozmawiali z dziennikarzami na temat ewentualnego uruchomienia stanu wyjątkowego w Polsce.
Kto może ogłosić stan wyjątkowy?
Kwestie wprowadzenia stanów nadzwyczajnych reguluje Konstytucja. Stan wyjątkowy może zostać ogłoszony jedynie w sytuacji szczególnego zagrożenia dla ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego. Prezydent nie może wprowadzić takiego stanu samodzielnie. Konstytucja wymaga wniosku Rady Ministrów, na podstawie którego głowa państwa wydaje rozporządzenie. Ten akt trzeba przedstawić Sejmowi w ciągu 48 godzin od podpisania.
Jak długo może obowiązywać stan wyjątkowy?
Konstytucja ogranicza czas trwania stanu wyjątkowego do maksymalnie 90 dni. Możliwe jest jednokrotne przedłużenie, ale jedynie za zgodą Sejmu i nie dłużej niż o dodatkowe 60 dni. Sejm ma także kompetencję uchylenia rozporządzenia, jeżeli zostaną spełnione konstytucyjne warunki głosowania.
Co padło podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego?
Prezydent Karol Nawrocki łączył w wypowiedziach kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego z zewnętrznym i odniósł się do sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, krytykując działania rządu. Szef BBN Bartosz Grodecki zwracał uwagę na rolę decyzji prezydenta oraz na konieczność oceny stanu wewnętrznego przed podjęciem kroków. Minister Marcin Przydacz podkreślił znaczenie przestrzegania prawa przez rząd i wskazał, że przy jego respektowaniu nie powstaną przesłanki do ogłoszenia stanu wyjątkowego. Żadna z wypowiedzi nie oznaczała formalnego uruchomienia procedury ani przekazania przez Radę Ministrów wniosku o wprowadzenie stanu wyjątkowego.
Dlaczego rząd i eksperci rozważają alternatywy?
W debacie publicznej pojawiają się argumenty za i przeciw ogłoszeniu stanu wyjątkowego w określonych sytuacjach, na przykład przy nasileniu zagrożeń na granicy. Rząd zapowiadał prace nad zmianami prawnymi, które miałyby dać siłom zbrojnym większe uprawnienia działania bez konieczności stosowania stanu wyjątkowego. Część ekspertów wskazuje, że ustawa o stanie wyjątkowym daje narzędzia pozwalające ograniczać przepisy lokalnie, tworzyć podstrefy i stosować jedynie niezbędne ograniczenia. Przeciwnicy obawiają się kosztów rekompensat dla przedsiębiorców i skutków logistycznych dla życia gospodarczego na obszarze objętym ograniczeniami.
Co to znaczy dla mieszkańców Warszawy i Polski?
Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie ogłoszono stanu wyjątkowego. Wprowadzenie takiego stanu wymagałoby formalnego wniosku Rady Ministrów oraz wydania przez prezydenta rozporządzenia spełniającego konstytucyjne przesłanki. Ewentualne rozporządzenie musiałoby trafić do Sejmu w ciągu 48 godzin, a jego trwanie podlega ograniczeniom czasowym opisanym wcześniej.
3 listopada 2026 pozostał dniem dyskusji o możliwościach prawnych, nie dniem uruchomienia stanu wyjątkowego.